Aby zobaczyć świat – trzeba patrzeć wszystkimi oczyma. Kwerenda w „Po Prostu”
W ramach projektu rozpoczęłyśmy szczegółowe kwerendy biblioteczne obejmujące najważniejsze tytuły czasopism społeczno-kulturalnych ukazujące się w PRL. Poszukujemy tropów, które pomogą nam lepiej zrozumieć związki między sztuką a duchowością.
„Po Prostu” – wydawane w Warszawie od 1947 roku pismo społeczno-literackie, które, już jako „tygodnik studentów i młodej inteligencji” (1955-1957), stało się symbolem polskiego października. Historyczkom i historykom sztuki w Polsce dobrze znane jako trybuna pokolenia tzw. Arsenału – uczestników Ogólnopolskiej Wystawy Młodej Plastyki „Przeciw wojnie – przeciw faszyzmowi” (lipiec – wrzesień 1955), która miała miejsce w warszawskim Arsenale w ramach V Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów.
Na łamach „Po Prostu” od końca lat 40. teksty o sztuce publikował Lech Emfazy Stefański (1928-2010), późniejszy pisarz, autor Alchemików (1955), współtwórca Teatru na Tarczyńskiej, a także wybitny parapsycholog i badacz zjawisk paranormalnych. W 1949 roku opublikował cykl artykułów Malarstwo jest dla wszystkich (8-14/1949), z których ostatni, o drogach dalszego rozwoju współczesnego malarstwa, nie ukazał się – nie przystawał bowiem do wprowadzanej właśnie doktryny socrealizmu. W 1950 roku teksty Emfazego o sztuce ukazywały się jeszcze sporadycznie, wśród nich były trzy napisane wspólnie z Hilarym Krzysztofiakiem (1926-1979), malarzem, grafikiem i scenografem, związanym nieco później z katowicką grupą St-53 (7/1950, 13/1950, 34/1950). I one także nie spotkały się ze zrozumieniem doktrynerów, a pracę Krzysztofiaka Szczęka zaprezentowaną na wystawie w Arsenale pogardliwie określono mianem „metafizyki” (28/1955).
Wiele tekstów o sztuce na łamach „Po Prostu” opublikował także Jerzy Ćwiertnia (1928-2009) – nieco dziś zapomniany malarz, grafik i poeta, który w drugiej połowie lat 50. na przeszło dekadę wycofał się z aktywnego życia artystycznego i poświęcił studiom filozoficznym, w tym zgłębianiu hinduizmu oraz buddyzmu. Jego artykuły pozwalają dostrzec pogłębiającą się bezkompromisowość postawy wobec roli sztuki i misji artysty. Ćwiertnia głosił indywidualizm, pluralizm formalny („sztuka albo jest owocem twórczego i wolnego ducha – albo nie ma jej wcale”, 47/1956) i zdecydowanie przeciwstawiał się „soc-abstrakcji”, utożsamianego przez niego z bezkrytycznym podążaniem za modelem malarstwa nieprzedstawiającego, w tym za zdobywającymi szeroki rezonans wśród młodych malarzy regułami Teorii widzenia Władysława Strzemińskiego (47/1956, 2/1957, 8/1957, 23/1957).
Nie bez znaczenia dla zrozumienia kontekstu twórczości młodych artystów zainteresowanych pozamaterialną sferą ludzkiej egzystencji jest obserwowanie obszernej debaty dotyczącej miejsca i roli religii w życiu obywatela Polski Ludowej. Na łamach pisma liczne teksty poświęcone krytyce instytucjonalnego katolicyzmu, i szerzej, chrześcijaństwa, publikowali m.in. Leszek Kołakowski, Jan Legowicz czy Janusz Kuczyński. Eseje zebrane tego ostatniego zostały opublikowane w książce Urok wiary (1957), będącej 13. tomem Biblioteczki „Po Prostu”. Pomimo krytycznego, antyklerykalnego tonu większości spośród tych tekstów, redakcja umożliwiała polemikę – czego przykładem może być publikacja szeregu odpowiedzi na tekst Janusza Reykowskiego Czy dusza istnieje? (34 i 41/1954) oraz dyskusja O współpracy marksistów i katolików (14/1957) z udziałem m.in. Stefana Kisielewskiego, Stanisława Stommy, Jana Strzeleckiego i Jacka Woźniakowskiego, która ukazała się niedługo przez zamknięciem pisma przez władze.
*Tytuł wpisu nawiązuje do artykułu Jerzego Ćwiertni opublikowanego w numerze 20 „Po Prostu” z 1957 roku.
Galeria